Zapraszamy na wczasy !Augustyna donosi

OW AUGUSTYNA - Jastarnia | Willa AUGUSTYNA - Jastarnia | OW ŻEGLARZ - Jastrzębia Góra
Rezerwacja | Cennik | Dojazd | O Półwyspie | O nas | Sznurki | Teneryfa | Księga Gości
Widok na morze | Pogoda | FAQ | DVD | FotoGaleria | Donosy | Pomoc | Kontakt

***** Donosy prosto z plaży w Jastarni *****

Donosy pochodzą z plaży przed OW Augustyna w Jastarni.
Wiadomości z poprzednich lat znajdziecie w archiwum.
Donosy sponsoruje Apartament La Perla w El Medano.




Znajdź nas na:

Facebook:
Facebook - Augustyna.pl

Youtube:
Youtube - Kanał Augustyna.pl


Vimeo:
VIMEO - Kanał Augustyna.pl i SurfMedano.com


Instargram:
Instagram - Kanał Augustyna.pl i SurfMedano.com

Donos z dnia 31-03-2008, a dokładniej z godziny 19:43
Niezwykle ciepły i nie mniej słoneczny ostatni dzień marca 2008 pozostawił po sobie już tylko wspomnienia. Wtorek nie zapowiedział zmian w sytuacji pogodowej - nadal ma byc ciepło i słonecznie.

Donos z dnia 31-03-2008, a dokładniej z godziny 10:16
Z cyklu ogłoszenia parafialne:
Windsurfingowa baza w EL Tur w Egipcie poszukuje polskiego instruktora do pracy od maja do grudnia. Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt na email: gregg@oceansource.net
Więcej szczegółów na tej stronie.

Donos z dnia 30-03-2008, a dokładniej z godziny 21:25
Cieplutka (+11C), bardzo bezchmurna i bardzo wiosenna była ta ostatnia niedziela marca. Ale tym razem nie będzie ani o wiośnie, ani o zmianie czasu na letni, ani o wieczornym widoczku, ale o półwyspowych ptakach, a konkretnie o ich jedzeniu.
Wiosna (i jesień) to czas największych migracji ptaków, a Półwysep Helski jest takim swoistym przystankiem tranzytowym dla wielu z nich. Wraz z ptakami całymi stadami przybywają też ornitolodzy, więc proszę się nie obawiać siedzących gdzieś w krzakach i cokolwiek podejrzanie wyglądających zarośniętych osobników z lornetką.
Na poniższych fotografiach można zobaczyć raczej te u nas osiadłe, bo o nich będzie ta historia. Spotykamy tu oczywiście najczęściej mewy, a wśród nich mewy srebrzyste oraz mewy śmieszki. Dalej idą niemal równie wszechobecne wrony. Później oczywiście mamy piękne łabędzie, liczne kaczki krzyżówki i zimą nomen omen kaczki lodówki, a także łyski. Na wodzie często widać też czaple. Na lądzie często zobaczyć można niebieskie sroki, zielonkawe szpaki oraz puchate gołębie. Oczywiście jest mnóstwo innych gatunków (choćby jemiołuszki ), ale dziś nasza historia będzie o mewach i wronach.
Otóż przed wojną na przednówku na Półwyspie często jadło się ptaki. Najczęściej właśnie mewy i wrony. Podobno dobrze przyrządzona wrona niczym nie różni się od kury, a sam rosół jest absolutnie nie do odróżnienia. Niestety mewę czuć tranem, ale jeśli pozbędziemy się skóry i użyjemy więcej pieprzu rybi smak jest ledwo wyczuwalny. Mewy to podobno głupie ptaki, więc złapać je łatwo. W każdy razie o wiele łatwiej niż inteligentna wronę. Ptaki łapano za pomocą specjalnej pułapki zwanej klepcem (rodzaj drewnianych wnyków), a za przynętę służyły małe, niewymiarowe ryby, najczęściej śledzie lub szproty, zwane "rybami klepcowymi". Klepce zakopywało się w piasku tak, że ptak widział tylko rybę. Dobry łowca potrafił złowić kilkadziesiąt ptaków dziennie. Dziś nikt już ptaków na ryby nie łowi, a jeśli już to na chleb i nie w celu spożycia, a sfotografowania. Mozna się o tym przekonać oglądając ptasio-wiosenne zdjęcia w naszej najnowszej PtasioWiosennejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 30-03-2008, a dokładniej z godziny 08:38
Czas zmieniony, temperatura rośnie, chmur brak, w dodatku niedziela - helski full wypas po prostu!

Donos z dnia 29-03-2008, a dokładniej z godziny 09:24
Pierwszy dzień wiosny (bo tak trzeba chyba nazwać wczorajszy dzień na Półwyspie) upłynął nam ciepło i bezchmurnie, zarówno po stronie pełnego morza, jak i zatoki. Można było posiedzieć na plaży i miło tam spędzić czas patrząc to na kamyki, to na niebo, to znów na kamyki i w ten sposób dotrwać do wieczora.
Sobota jest równie słoneczna i jeszcze cieplejsza (dziś być może dobijemy wczesnym popołudniem do +10C). Niestety wiatr wieje z kierunku ESE, co nie pozwala windsurferom na pełne wykorzystanie jego mocy po stronie zatokowej Półwyspu.

Donos z dnia 28-03-2008, a dokładniej z godziny 10:39
Kwiatki rosną na potęgę, ptaszki zawzięcie ćwierkają, a ciepłe południowe 4 Bf zapowiada się na weekend... Chyba naprawdę idzie już wiosna, a wraz z nią kolejny sezon windsurfingowy.
Tradycyjnie już od 4 lat wraz z sezonem pojawia się nowy instruktażowy film DVD z naszej kolekcji.
Tym razem będzie to "RUFA dla O(d)PORNYCH", czyli jak się nietrudno domyślić, film poświęcony w całości świętemu Graalowi windsurfingu, czyli "rufie" w ślizgu lub jak kto woli ślizgowemu zwrotowi z wiatrem.
Z prawdziwą przyjemnością zapraszamy Państwa na zwiastun (lub jak kto woli trailer) "RUFY dla O(d)PORNYCH". Podobno warto zobaczyć... ;-)

Donos z dnia 28-03-2008, a dokładniej z godziny 09:17
Wyż znad Rosji łączy się klinem przez Europę Środkową i Półwysep Iberyjski z Wyżem Azorskim. Nad pozostałymi obszarami kontynentu dominują niże z frontami atmosferycznymi. Polska jest w obszarze podwyższonego ciśnienia, tylko w województwach zachodnich i południowo-zachodnich zaznacza się wpływ mało aktywnego frontu atmosferycznego. Z południa napływa do nas ciepłe powietrze.
I rzeczywiście! Wystarczy tradycyjny poranny piątkowy rzut oka za okno i od razu człowiekowi na duszy weselej i jakoś tak bardziej chce się żyć. Wprawdzie poranek jest rześki (+3C), ale za chwilę będzie +8C, a na początku nadchodzącego tygodnia powyżej +10C, czyli nic innego jak wiosna Panie Sierżancie. I tak trzymać!
Oprócz wiosny ten weekend niesie nam dwa inne prezenty. Pierwszy prezent to ciepły południowy wiatr o sile 4 Bf w sobotę i niedzielę. Niestety południowe wiatry na Półwyspie lubią zawodzić, ale może tym razem się uda i będzie można, tak jak 4 lata temu, godnie powitać nadchodzący sezon windsurfingowy. Proszę tylko pamiętać, że woda ma +4C/+5C, więc ciepła z pewnością nie jest. Oczywiście są tacy, którym to zupełnie nie przeszkadza, ale nawet oni pewnie wolą, jak jest ciepło i słonecznie.
Drugi prezent to zmiana czasu z zimowego na letni.
Otóż w nocy z soboty na niedzielę będziemy spać o 1 godzinę krócej, ale za to wieczorem dłużej będzie jasno, bo w niedzielę słońce zajdzie w Jastarni dopiero o godzinie 19:20, a zmierzch będzie około 20:00.
Gdyby ktoś chciał wiedzieć co do zmiany czasu mają: Benjamin Franklin, wosk, Niemcy i I wojna światowa oraz Amerykański Departament Transportu i Uniwersytet Kalifornijski w Santa Barbara, i czy to wszystko w ogóle ma jakiś sens, powinien przeczytać ten artykuł.
Na koniec bez względu na czas i jego zmiany jak zawsze przy dobrej pogodzie każdemu polecamy aktywność na świeżym powietrzu.
Każde wyjście z domu obojętnie czy to spacer, czy to na rower, czy to na bieganie, czy to na windsurfing (a nawet kitesurfing) jest z pewnością lepsze i zdrowsze od siedzenia w domu przed telewizorem.

Donos z dnia 27-03-2008, a dokładniej z godziny 18:38
W ramach przygotowań do mającej nadejść jutro wiosny, proponujemy dzisiejszy niemal już wiosenny wieczorny widoczek.

Donos z dnia 27-03-2008, a dokładniej z godziny 08:32
Czwartek ma dla nas dwie dobre wiadomości: po pierwsze jest bardzo słonecznie, a po drugie to już prawie pewne na 100%, że jutro zacznie się ocieplenie, czyli wiosna. Będzie podobno też trochę wiatru z południa..

Donos z dnia 25-03-2008, a dokładniej z godziny 20:47
Pierwszy dzień po świętach przypomniał nam, że nie ma róży bez kolców i trzeba spojrzeć życiu prosto w twarz, czyli po prostu zabrać się do roboty. No i pracowaliśmy, pracowaliśmy i pracowaliśmy, aż się zmęczyliśmy i zgłodnieliśmy. A gdy człowiek głodny, to najlepiej wybrać się do portu rybackiego, poczekać na wracający z morza kuter i zdobyć świeżą rybkę, którą należy natychmiast usmażyć i spożyć, i... teraz już można czekać na wiosnę, która podobno w ten weekend ma nadejść.

Donos z dnia 25-03-2008, a dokładniej z godziny 07:58
Poświątecznemu wtorkowemu porankowi nie można nic zarzucić oprócz tego, że jest bardzo rześki (0C teraz, a w nocy -3C), ale w ciągu dnia do tych +4C powinniśmy dociągnąć. Powinniśmy też dociągnąć z taką ładną, słoneczną pogodą do końca tygodnia, a później... a później ma przyjść wiosna, czyli wyraźne ocieplenie.

Donos z dnia 24-03-2008, a dokładniej z godziny 18:42
Święta, święta i po świętach... Wielkanoc 2008 upłynęła nam słonecznie i pogodnie, choć chłodno (to w końcu marzec).Poza tym było bardzo syto i smacznie oraz przedwiosennie i miło, co znalazło swój wyraz w naszej najnowszej WielkaNocnejFotoGalerii.

Donos z dnia 24-03-2008, a dokładniej z godziny 07:55
Wielkanocna Niedziela minęła nam bardzo pogodnie. Najpierw o godzinie 6 rano ulicami Jastarni przeszła procesja rezurekcyjna (z łac. resurrectio - zmartwychwstanie). Idący w niej bębniarz (zwany też czasem bębnistą) głośno barabaniąc oznajmił, że Chrystus zmartwychwstał i... co tu dużo ukrywać... zaraz potem zaczęło sie wielkanocne śniadnie, które potrwało do wieczora, aż światem zaczął rządzić łysy, którego trochę tu opisowo potatuowaliśmy. Jak widać, noc była bezchmurna, więc ziemia nie przykryta ciepłą kołderką z chmur szybko wypromieniowała ciepło i zrobiło się nawet -5C. No ale teraz słonko grzeje i już jest tylko -1C, a za chwilę wrócimy na dodatnią stronę termometru. Gorzej zaś będzie z powrotem na przedświąteczną kreskę na wadze, ale może sie uda...

Donos z dnia 22-03-2008, a dokładniej z godziny 08:14

Pogodnych Świąt Wielkiej Nocy!
Pogodnych Świąt Wielkiej Nocy,
dużo radości, żadnych przykrości,
bogatego zajączka, smacznego jajka,
i niezbyt mokrego dyngusa!








Donos z dnia 21-03-2008, a dokładniej z godziny 16:30
Pada i wieje, ale jak się dobrze ubrać, to i na rowerze da się pojeździć...;-)

Donos z dnia 21-03-2008, a dokładniej z godziny 09:28
W Europie dominują niże, jedynie nad południowo-zachodnie obszary kontynentu sięga klin wyżowy związany z wyżem znad Atlantyku. Polska jest w zasięgu głębokiego niżu znad Danii. Tradycyjny poranny piątkowy rzut oka za okno i na termometr pozwala nam kolejny raz potwierdzić znaną prawdę, że gdy Boże Narodzenie jest po wodzie, to Wielkanoc najpewniej będzie po lodzie. Może nie dosłownie, ale na ujemne temperatury w niedzielę i poniedziałek możemy liczyć raczej na 100%.
Chyba rzeczywiście przysłowia są mądrością narodów.
Dziś deszczowo i wietrznie, jutro powinno przestać wiać. W niedzielę zaś nie powinno już padać, ale będzie zimno i niezbyt słonecznie. Natomiast poniedziałek zapowiada się pogodnie, ale mroźnie. No cóż... niezbyt ciekawa ta pogoda. A przecież mamy już kalendarzowa wiosnę!
No właśnie, z braku ciekawej pogody przyjrzyjmy się bliżej temu zagadnieniu.
Otóż wczoraj dokładnie o godzinie 06:48 Słońce przeszło z półkuli południowej na północną, czyli minęło Punkt Barana i rozpoczęła się astronomiczna wiosna, która potrwa w tym roku do 21 czerwca do godziny 01:59. Punkt Barana to miejsce, w którym ekliptyka (linia, po której porusza się Słońce wśród gwiazd) przecina się z równikiem niebieskim. Można go porównać do punktu o szerokości i długości geograficznej równej 0 stopni (na Ziemi jest to miejsce przecięcia się południka Greenwich z równikiem i leży na Zatoce Gwinejskiej).
Moment przejścia Słońca przez Punkt Barana nazywamy równonocą wiosenną, choć tak naprawdę dzień równy nocy był w Jastarni już 17 marca (wschód Słońca o 05:55 i zachód o 17:55), a dziś będzie już o 16 minut dłuższy od nocy (wschód Słońca o 05:45 i zachód o 18:01). Dzieje się tak z powodu refrakcji i kątowych rozmiarów tarczy słonecznej.
Równonoc wiosenna związana jest w Polsce z obyczajem topienia Marzanny. Jest to symboliczne pożegnanie Zimy i ogólnie całego zła z nią związanego. Dawniej topiono Marzannę głównie na wsi, dziś ten zwyczaj bardziej chyba jest świętowany przez młodzież szkolną w miastach. Tym bardziej, że jest to zwykle związane z generalnymi wagarami i radosnym obchodzeniem Pierwszego Dnia Wiosny.
Wiosna astronomiczna zaczynająca się równo z kalendarzową (czyli 21 marca) w Polsce będzie w 2011 roku, a potem w 2102 (sic!). A zanim to nastąpi zdarzać się będą wiosny zaczynające się nawet 19 marca (np. w 2048 roku).
Pozostaje nam jeszcze do omówienia ta najważniejsza wiosna, czyli wiosna klimatyczna.
Za wiosnę klimatyczną przyjmuje się okres roku, w którym średnie dobowe temperatury powietrza wahają się pomiędzy +5C a +15C, co w Polsce przeważnie następuje w okresie między 25 marca a 1 kwietnia i oczywiście nie w każdej części kraju jednocześnie. Najwcześniej wiosnę klimatyczną witają w tradycyjnie ciepłych okolicach Wrocławia, a najpóźniej w równie tradycyjnie chłodnych okolicach Suwałk. Na Półwyspie Helskim z wiosną różnie bywa: raz jest tak, a raz raczej tak. W tym roku można powiedzieć, że wiosna klimatyczna już była, ale się chwilowo na Święta zmyła i wróci do nas najpewniej dopiero w kwietniu.
Przy okazji wiosennego przesilenia można też ustalić datę Świąt Wielkiej Nocy. Oczywiście wiem, że będą pojutrze, ale chciałbym to jeszcze dodatkowo udowodnić. Otóż reguła mówi, że Niedziela Wielkanocna to pierwsza niedziela po pierwszej wiosennej pełni Księżyca (ta pełnia będzie dnia 21-03-2008 o godzinie 19:40), czyli w tym roku Wielkanoc wypada 24 marca. Quod erat demonstrandum.
Na koniec tego równonocnie-wielkanocno-wiosennego zamieszania przypominamy, że za tydzień zmieniamy czas z zimowego (GMT+1) na letni (GMT+2). Tej zmiany dokonujemy na podstawie Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 15 marca 2004 r., które z kolei jest urzędowo opisanym rozwinięciem następującej regułki:
Zmianę czasu z zimowego na letni dokonujemy w nocy z ostatniej soboty na niedzielę marca, przesuwając wskazówki zegara 1 godzinę do przodu.
Zmianę czasu z letniego na zimowy dokonujemy w nocy z ostatniej soboty na niedzielę października, przesuwając wskazówki zegara 1 godzinę do tyłu.

Donos z dnia 20-03-2008, a dokładniej z godziny 10:26
Hurra! Poranny epizod zimowy już prawie za nami. W każdym razie śniegu niemal nie ma. Jest za to najnowsza prognoza pogody na najbliższe miesiące redaktorów strony www.twojapogoda.pl. Trudno powiedzieć czy się sprawdzi, ale my na pewno trzymamy za nią kciuki i to z całej siły:

Kwiecień bardzo ciepły i słoneczny
Po prawdziwie wiosennym marcu w kolejnym miesiącu przyroda będzie się odradzać do życia tak, jakby był już maj. Kwiecień minie więc pod znakiem temperatury znacznie wyższej od tej, jaka normalnie powinna panować w tym miesiącu. Często zdarzać się będą przekroczenia 20 stopni, zdarzą się również dni z temperaturą przekraczającą 25 stopni, co szczególnie powinno ucieszyć tych, którzy nie będą się mogli doczekać lata. Bardzo ciepła pogoda ma jednak swoje minusy, którymi w kwietniu będą dla odmiany bardzo słabe opady, co może wpłynąć na wegetację roślin, głównie w województwach południowych i centralnych Polski. Padać nie będzie całymi dniami i to może być powodem do zmartwień. Są jednak też plusy, ponieważ mniej opadów i wysoka temperatura to częstsze rozpogodzenia. Po bardzo ciepłych dniach będą nadchodzić pierwsze w tym roku burze, ale będą to zjawiska jedynie miejscowe.

Maj już z pierwszymi upałami
Maj będzie już zapowiedzią wczesnego lata. Temperatura nadal będzie wyjątkowo wysoka. Wszystko wskazuje na to, że letnia aura rozpocznie się wcześniej niż normalnie powinna. W tym miesiącu temperatura w cieniu zacznie przekraczać 30 stopni i będziemy mieć do czynienia z pierwszymi upałami, które początkowo niekorzystnie wpłyną na nasze samopoczucie. Mogą również przyspieszyć wegetację roślin. Po suchym kwietniu nowy miesiąc powinien przynieść więcej opadów, ale głównie o charakterze przelotnym, chociaż mogą być one intensywne, połączone z gwałtownymi burzami. Maj będzie więc nie tylko gorący, parny i duszny, ale również burzowy. Gwałtowne zjawiska mogą powodować straty na polach uprawnych i w sadach. Pamiętajmy jednak, że burza to zjawisko lokalne i dotyczące małego obszaru, więc większość z nas nie powinna się ich obawiać.

Czerwiec z gorącym latem
Będzie kontynuacją pogody z poprzedniego miesiąca. Przy bardzo wysokiej temperaturze, często przekraczającej w cieniu 30 stopni, będą się pojawiać burze i ulewne deszcze. Gwałtowne zjawiska mogą występować często, dlatego zagrożenie spustoszeniami przez nie powodowanymi będzie zwiększone. Obecne prognozy nic nie mówią o chłodach w tym miesiącu, więc nie musimy się ich obawiać.

Lipiec z upałami i częstymi burzami
Nadal możemy liczyć na wiele bardzo gorących dni. Średnia miesięczna temperatura nadal powyżej normy wieloletniej, a to oznacza, że będzie cieplej niż zazwyczaj w lipcu. Po niespokojnym czerwcu nowy miesiąc nie przyniesie większej zmiany w pogodzie. Nadal będzie bardzo burzowo, parno i duszno. Burze mogą być bardzo gwałtowne i powodować zniszczenia, podobnie jak latem 2007 roku. Zagrożenie mogą stanowić trąby powietrzne, ale będą to jak zwykle zjawiska jedynie lokalne.

Sierpień gorący i bardzo suchy
Ostatni miesiąc wakacji przyniesie wiele gorących dni, z kilkoma falami bardzo silnych upałów. Nie musimy się obawiać tak wielu burz jak w lipcu. Możemy liczyć na dużą ilość słonecznych i suchych dni z błękitnym niebem. Istnieje ryzyko suszy, która najbardziej może się dać we znaki mieszkańcom południowych i wschodnich dzielnic Polski.

Donos z dnia 20-03-2008, a dokładniej z godziny 08:50
Dziś precyzyjnie o godzinie 6:48 Słońce minęło tzw. Punkt Barana i... nastała astronomiczna WIOSNA! Niestety trzeba raczej podkreślić, że ASTRONOMICZNA, bo jeśli chodzi o WIOSNĘ, to to co jeszcze niedawno było takie, teraz jest takie i przypomina raczej ZIMĘ, niż WIOSNĘ. Po prostu w nocy spadł śnieg i zmienił takie w takie i takie w takie oraz takie w takie. I taka to wiosna, której najprawdopodobniej szukać chyba będzie można dopiero w kwietniu, a na pewno po Świętach.

Donos z dnia 19-03-2008, a dokładniej z godziny 13:32
W tym półwyspowym słońcu najciekawsze jest to, że w Gdyni, czyli 20 kilometrów dalej w linii prostej, zima hula na całego!

Donos z dnia 19-03-2008, a dokładniej z godziny 11:17
Padał śnieg półtorej godziny temu? Ciekawe, bo teraz świeci słońce na błękitnym niebie, a po śniegu śladu nie ma! To jednak prawda, że żyjemy w klimacie umiarkowanym o nieumiarkowanych zmianach pogody. No a poza tym, przecież w marcu jest jak w garncu!

Donos z dnia 19-03-2008, a dokładniej z godziny 09:43
W tym marcu rzeczywiście jest jak w garncu: jeszcze dwa dni temu było tak, a teraz pada śnieg. I masz babo (wielkanocny) placek...

Donos z dnia 19-03-2008, a dokładniej z godziny 09:03
Zarówno patrząc z daleka, jak i z bliska, da się zauważyć cienką, bo cienką, ale jednak wyraźną warstewkę śniegu. Biała (a może raczej biaława) i bardzo chłodna Wielkanoc, jest więc wielce prawdopodobna.

Donos z dnia 18-03-2008, a dokładniej z godziny 08:26
No i stało się. W nocy spadło wprawdzie dosłownie tylko parę, ale jednak płatków śniegu, więc z tą białą Wielkanocą, to wcale nie jest takie nieprawdopodobne. Poza tym zimno (+2C) i niestety pochmurno, ale podobno po południu czekają nas rozpogodzenia. Pożyjemy, zobaczymy.

Donos z dnia 17-03-2008, a dokładniej z godziny 10:05
Poniedziałek wita nas ładnie, ale niestety to tylko ładne brzydkiego początki. Już dziś wieczorem ochłodzi się i zacznie padać. Nie będą to opady obfite, lecz deszcz, deszcz ze śniegiem i w końcu sam śnieg, to nie jest to, czego byśmy oczekiwali po ostatnich, niemal wiosennych dniach. Ochłodzenie i "zbrzydzenie" pogody potrwa około tygodnia. Otwartą kwestią pozostaje pytanie: Czy skoro święta Bożego Narodzenia nie były białe, to natura wyrówna ten brak na Wielkanoc?
Z powodu stosunkowo ciepłego bałtyckiego kaloryfera na Półwyspie raczej tego się nie spodziewamy, ale w głębi lądu (np. w okolicach Suwałk) jest to możliwe. Taki to już ten marcowy garnek jest. Jeśli zaś chodzi o wiosnę, to nadziei należy upatrywać w kwietniu, który tradycyjnie przeplata trochę zimy, trochę lata. Miejmy nadzieję, że kwietniowego lata będzie więcej niż zimy, której naprawdę już dziękujemy, choć rozumiemy, że pozostał jej pewien niedosyt w tym roku. Jeśli możemy coś Pani Zimie zasugerować, to prosilibyśmy ten niedosyt nwyrównać za parę miesięcy. Na przykład w grudniu.

Donos z dnia 16-03-2008, a dokładniej z godziny 18:15
Żółte żonkile, błękitne niebo i +11C. Prawdziwa wiosna! Również w naszej najnowszej NiemalWiosennejFotoGalerii.

Donos z dnia 16-03-2008, a dokładniej z godziny 09:39
Niedziela nie zawodzi: jest ciepło i słonecznie, jak na prawdziwą niedzielę palmową przystało.

Donos z dnia 14-03-2008, a dokładniej z godziny 08:34
Nad rejonem Morza Śródziemnego olbrzymi wyż, a na północy Europy niże z frontami atmosferycznymi. Takie ustawienie ośrodków barycznych (niże "u góry" mapy, wyż "na dole") powoduje silny "przeciąg" z zachodu, który niesie wilgotne powietrze znad północnego Atlantyku. Dlatego dziś w kraju opady deszczu plus zachmurzenie duże, ale (jak to zwykle bywa) z możliwymi przejaśnieniami.
Tradycyjny poranny piątkowy rzut oka za okno nie tylko nie zachęca do wyjścia na dwór, ale nie zachęca nawet do pomyślenia o takim wyjściu. Jest wietrznie, chłodno, deszczowo i pochmurnie ponuro. Szczęściem w tym szaro-buro-wilgotnym nieszczęściu okazuje się, że wiatr będzie słabł, jutro już powinno przestać padać, a nawet ma zaświecić słoneczko. Znów będzie można wychylić nosa z domu, powąchać przedwiosenne kwiatki czy też pójść czy pojechać rowerem na spacer do lasu. Jednak dziś wychodzić nie ma po co. Lepiej w ciepłych papciach powspominać stare, dobre czasy: te odleglejsze (choć sercu bliższe) i te bliższe (choć geograficznie bardziej odległe).
Można też zacząć zastanawiać się nad pogodą jaka będzie na Wielkanoc. A jest nad czym się zastanawiać, bo Wielki Tydzień oraz same Święta zapowiadają się wietrznie, zimno i wilgotno. Natomiast Lany Poniedziałek ma dla odmiany być mroźny.
A wiosna... a wiosna przyjdzie raczej dopiero w kwietniu.

Donos z dnia 13-03-2008, a dokładniej z godziny 07:52
Wczoraj padało i dziś pada. Tyle, że dziś jeszcze dodatkowo wieje z zachodu z siłą 5 Bf, czyli ogólnie jest pochmurno, wilgotno i wietrznie. Jednak od jutra ma już nie padać, wiatr ma osłabnąć i zostaną tylko chmury, ale w tych może znajdzie się jakaś dziurka dla słoneczka, żeby i nam zaświeciło...

Donos z dnia 11-03-2008, a dokładniej z godziny 20:09
Ciepły (+10C) marcowy wieczór dobrze jest spędzić na rowerowej przejażdżce. Ot, choćby po leśnych duktach pomiędzy Jastarnią a Helem.

Donos z dnia 11-03-2008, a dokładniej z godziny 08:56
Słonecznie wiosenny poniedziałek z temperaturą powyżej +10C pożegnał się z nami ładnym wieczornym widoczkiem i przekazał pałeczkę wtorkowi, który gorszy chyba nie będzie. Ale jutro pogoda niestety już się pogorszy - jak to w marcowym garncu.

Donos z dnia 09-03-2008, a dokładniej z godziny 12:34
Jakoś tak nic się nie dzieje (oprócz wywieszenia "flagi wiatrowskazowej" w polu widzenia naszej webkamerki), więc dla tych, którym podobał się (lub nie) nasz krótki film o testowaniu, w ramach ćwiczeń z zakresu montażu nieliniowego polecamy niemal dokładnie te same ujęcia, ale z inną muzyką, czyli w ostatnio bardzo modnym rytmie PAPAYA.
Swoją drogą, to frapujące, że duet Dudziak/Urbaniak musiał czekać aż 32 lata, żeby tak naprawdę i zupełnie nieoczekiwanie trafić pod strzechy milionów ludzi na całym świecie (szczególnie Filipin, Japonii, Korei Południowej i Meksyku) i stać się mega-gwiazdą w końcu zupełnie innej strefy kulturalnej.

Donos z dnia 09-03-2008, a dokładniej z godziny 07:57
Niedziela jest wprawdzie pochmurna, ale jednocześnie ciepła. Dziś ma być +9C, a jutro parę kresek więcej i niemal bezchmurne niebo. To dopiero będzie prawdziwie wiosenny dzień.

Donos z dnia 08-03-2008, a dokładniej z godziny 17:06
Pochmurno, troszeczkę popadało, ale ciepło (+9C) i bezwietrznie. Przez chwilę zaświeciło nam słoneczko, więc szybko zebraliśmy w naszej najnowszej KwiatowejFotoGalerii bukiet świeżych kwiatów dla naszych Pań. Panowie też mogą popatrzeć...;-)

Donos z dnia 08-03-2008, a dokładniej z godziny 13:19
Dziś tylko jedna fotka i w dodatku tylko dla naszych kochanych Pań! Wszystkiego NAJ!

Donos z dnia 07-03-2008, a dokładniej z godziny 16:38
Jeszcze na chwilkę wróćmy do niedawnych wypraw w ciepłe strony. Otóż przy okazji kolejnych testów sprzętu windsurfingowego na rok 2008 (17 desek freeride o szerokości 68-69 cm i zakresie pojemności od 113 do 125 litrów oraz 12 bezkamberowych żagli freeride o powierzchni około 6,5 m2) oraz kręcenia kolejnego filmu DVD z naszej kolekcji powstał krótki film o testowaniu właśnie.
Możecie go obejrzeć na tej stronie lub pobrać jako plik *.wmv z tego miejsca (prawy klawisz myszy i Zapisz element docelowy jako...).
Wersję tego filmu w pełnej rozdzielczości i jakości będziecie oczywiście mogli znaleźć wiosną na tworzącym się właśnie krążku pod roboczym tytułem: "Wszystko co chcielibyście wiedzieć o ślizgowym zwrocie przez rufę...". Ujęcia z różnych kątów i miejsc oraz realizacja ich za pomocą wielu różnych środków technicznych powinna zadowolić każdego miłośnika popularnej rufki, a co najważniejsze wyjaśnić wszelkie wątpliwości na temat tego manewru. Póki co zapraszamy więc na krótki film o testowaniu...

Donos z dnia 07-03-2008, a dokładniej z godziny 09:30
Europę północną i południowo-wschodnią obejmują niże z frontami atmosferycznymi, tylko Europa środkowa pozostaje pod wpływem wyżu z centrum nad Atlantykiem. Jednak Polska północna jest jeszcze w zasięgu niżu znad Morza Norweskiego, zaś południowa pod wpływem wyżu znad Atlantyku. Z zachodu napływa ciepłe i wilgotne powietrze polarnomorskie.
Tradycyjny poranny piątkowy rzut oka za okno i od razu człowiekowi raźniej. Głowy nie urywa, nie ma chmur i zacinającego deszczu, nie ma przymrozków. Za to jest słońce, błękitne niebo i stosunkowo ciepło. Po prostu przedwiośnie. Ale trzeba pamiętać, że to marzec, a ten potrafi zamieszać w pogodowym garncu. Dopiero minął pierwszy marcowy tydzień, a już mogliśmy się cieszyć marcowym deszczem, marcowym sztormem, marcowym romantycznym wieczorem i marcowym porannym przymrozkiem, czyli do wyboru, do koloru, dla każdego coś miłego.
W ten weekend marzec, zmęczony chyba nieco dotychczasowymi dokonaniami, postanowił nieco zmniejszyć amplitudę serwowanych zmian pogody i zapowiada spokojną, w miarę pogodną i ciepłą końcówkę tygodnia. Wprawdzie w sobotę spadnie trochę deszczu, ale za to dziś możemy się cieszyć błękitem nieba, a jutro i pojutrze temperaturą dobijającą do poziomu +10C. Do tego ani razu wiatr nie będzie chciał urwać nam głowy, czyli nie jest źle, jak na tę porę roku.
Patrząc dalej w prognozy wydaje się, że w drugiej połowie miesiąca czeka nas typowy okres pomiędzy zimą (której nie było) i wiosną (której jeszcze nie ma). Marzec, podobnie jak listopad ze swoją listopadową pogodą, oddzielają zimę od lata i niestety oznacza to silną cyrkulację zachodnią, czyli dużo chmur, dużo deszczu i dużo wiatru. Ale da się to przeżyć (jak co roku), tym bardziej, że później nastąpi prawdziwa wiosna, a jeszcze później już tylko lato, lato i lato...

Donos z dnia 06-03-2008, a dokładniej z godziny 08:40
Pochmurno i wilgotno. Pada deszcz, czasem do deszczu domiesza się trochę śniegu. W dodatku znów natura próbuje urwać nam głowy, gdyż wieje południowo-zachodni wiatr o sile 6 Bf, czasem porywy osiągają 8 Bf. Przed południem spodziewamy się maksimum siły wiatru, czyli SW 7 Bf z porywami do 9 Bf. Później wiatr powolutku powinien zacząć słabnąć.

Donos z dnia 05-03-2008, a dokładniej z godziny 12:13
Dla jeszcze większego urozmaicenia marcowych okoliczności przyrody właśnie spadł nam z niemal jasnego nieba drobny, bo drobny, ale jednak grad. Tak to w marcu właśnie bywa...

Donos z dnia 05-03-2008, a dokładniej z godziny 08:22
W marcu jest podobno jak w garncu. I chyba coś w tym jest. Mamy dopiero 5 dzień marca 2008, a już możemy się się pochwalić marcowym deszczem, marcowym marcowym sztormem i marcowym wieczorem. Dla uzupełnienia kolekcji dziś śmiało możemy dodać marcowy przymrozek, albowiem dziś w Jastarni temperatura przy gruncie spadła nad ranem do -2C. A w takich Siedlcach, dajmy na to, było aż -9C. Na szczęście czeka nas w nagrodę pogodna środa. Niestety w czwartek wracamy do aury sztormowo-deszczowej. No cóż... w marcu jest jak w garncu...

Donos z dnia 04-03-2008, a dokładniej z godziny 18:38
Po pięknym dniu, mamy piękny wieczór. Nic tylko położyć głowę na miękkim mchu i podziwiać bazie w świetle zachodzącego słońca. Oczywiście nie trzeba marznąć osobiście. Można to zrobić wirtualnie, czyli za pomocą naszej najnowszej MarcowoWieczornejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 04-03-2008, a dokładniej z godziny 10:34
Po paru dniach wiania oraz padania w końcu przyszedł czas na przedwiosenne słoneczne uspokojenie, czyli 2 dni bez wiatru, deszczu i innych temu podobnych atrakcji, choć niestety jeszcze bez upałów.

Donos z dnia 03-03-2008, a dokładniej z godziny 18:33
Poniedziałek upłynął nam wietrznie, ale słonecznie i całkiem przedwiosennie. Wszystko co może, pnie się do góry: czy to na zielono, czy to bardziej zielono, czy to bordowo, czy to filetowo. Byłaby wiosna, gdyby nie małe ochłodzenie mające nadejść pojutrze. Ale nie ma obaw. Wiosna prędzej czy później, ale na pewno przyjdzie.

Donos z dnia 03-03-2008, a dokładniej z godziny 09:47
Tak jak wczoraj, tak i dziś wiatr wieje i przestać nie chce. Uspokoi się podobno dopiero wieczorem, ale wtedy chyba zacznie padać deszcz, a jutro i pojutrze może nawet śnieg lub deszcz ze śniegiem, no i zrobi sie naprawdę chłodno. Nad ranem w środę temperatura może spaść poniżej 0C. Później wprawdzie cieplej, ale deszczowo (czwartek i piątek), i na koniec być może doczekamy się słonecznie wiosennego i ciepłego weekendu.

Donos z dnia 02-03-2008, a dokładniej z godziny 12:25
Największy wiatr już za nami. Teraz wieje "tylko" zachodnie 6-7 Bf. Na pełnym morzu biało, nad zatoką biało, ale jest dość słonecznie i gdzieniegdzie można oprzeć wzrok na zielonym, czyli nie jest źle. Nie są złe też do końca fotki w naszej najnowszej MarcowoSztormowejFotoGalerii. Zapraszamy!

Donos z dnia 02-03-2008, a dokładniej z godziny 09:15
Zachodni wiatr ustabilizował się na poziomie 6 Bf i zamierza tak trwać do jutra do południa. Na szczęście póki co świeci słońce, więc jest nawet przyjemnie.

Donos z dnia 02-03-2008, a dokładniej z godziny 08:37
W ciągu dzisiejszej nocy na Półwyspie wiatr średni faktycznie osiągnął 8 Bf, a jego porywy 10 Bf. Ale zdaje się, że nic szczególnego się nie stało, jeśli nie liczyć zerwanego z linki prania. Niestety w nieprzystosowanej do takiej siły wiatru głębi kraju nie było już tak wesoło. Silny wiatr przeszedł przez cały kraj, łamiąc drzewa i zrywając dachy. Strażacy interweniowali ponad 2100 razy, z czego 600 razy tylko na samym Śląsku. Czołówka stawki rekordzistów w konkurencji maksymalny poryw wiatru w ciągu tej nocy, wygląda następująco:
Kalisz 112 km/godz
Gdańsk - Rębiechowo 107 km/godz
Rzeszów-Jasionka 101 km/godz
Ustka (11 m) 101 km/godz
Nowy Sącz 97 km/godz
Kraków 97 km/godz
Hel 97 km/godz
Leszno 94 km/godz
Opole 90 km/godz
Kasprowy Wierch 90 km/godz
Gorzów Wielkopolski 90 km/godz
Sulejów 90 km/godz
Wieluń 90 km/godz
Poznań - Ławica 90 km/godz
Legnica 90 km/godz

Donos z dnia 01-03-2008, a dokładniej z godziny 23:23
W Jastarni średni wiatr 7 Bf, porywy 9 Bf. Około godzin 0100-0400 spodziewamy się maksimum wichury, czyli wiatru średniego na poziomie 8 Bf i maksymalnych porywów do 10 Bf, kiedy to dojdzie do nas pole wiatru, które teraz jest w okolicach Ustki, gdzie zanotowano właśnie poryw 101 km/h.

Donos z dnia 01-03-2008, a dokładniej z godziny 20:53
Zachodni wiatr wieje ze średnią siłą 6 Bf, w porywach 7 Bf. To w Jastarni, bo maksymalne porywy w Szczecinie, Legnicy, Raciborzu, Bielsku-Białej, Katowicach, Jeleniej Górze i Lesznie zbliżają się do 100 km/h, czyli 10 stopni w skali Beauforta.

Donos z dnia 01-03-2008, a dokładniej z godziny 14:04
Powolutku zbliża się do nas głęboki i rozległy niż o imieniu „EMMA”. Powstał kilka dni temu u zachodnich wybrzeży Kanady, a później ruszył na wschód przez północny Atlantyk, Islandię, Wyspy Owcze i południową Skandynawię. Teraz zbliża się nad południowy Bałtyk. Z kosmosu wygląda to mniej więcej tak, na mapce barycznej tak, w odwzorowaniu ciśnienie/wiatr tak, a w odwzorowaniu siły wiatru tak. Oj, chyba będzie się działo, ale raczej na lądzie, bo taki wiatr w Jastarni nie robi już wrażenia (podobny był na przykład w środę i jakoś daliśmy radę), ale w głębi lądu z pewnością będą wiatrołomy, lamenty na porwanymi z linki gaciami, porwane linie energetyczne i zepsute transformatory. Najgorsza będzie nadchodząca noc (wiatry w porywach przekroczą pewnie 100 km/h). Później już będzie tylko lepiej.

Donos z dnia 01-03-2008, a dokładniej z godziny 12:37
W oczekiwaniu na 10 nocnych Beaufortów z zachodu umilamy sobie dzień obserwacją padającego deszczu, czyli zapraszamy do naszej najnowszej MarcowoDeszczowejFotoGalerii. Podobno niektóre fotki nawet wyszły całkiem, całkiem...;-)

Donos z dnia 01-03-2008, a dokładniej z godziny 10:12
Z cyklu ogłoszenia parafialne:
Uprzejmie informujemy, że właśnie rozpoczęła się sprzedaż i rezerwacja wczasów w naszych ośrodkach wczasowych na sezon letni 2008.

Donos z dnia 01-03-2008, a dokładniej z godziny 10:10
Ciśnienie spadło w ciągu ostatnich 8 godzin o 20 hPa, więc meteopatom "łeb pęka". A będzie pękał jeszcze bardziej, bo od wieczora począwszy ciśnienie zacznie rosnąć tyle, że wolniej, ale za to wiatr będzie ten "pękający łeb" urywał ze średnią siłą 7 Bf, w porywach dochodząc do 10 Bf. Czeka nas naprawdę wietrzna noc z soboty na niedzielę.

Donos z dnia 01-03-2008, a dokładniej z godziny 07:12
Niestety nad nami rozgościł się kolejny niż atlantycki z lokalnie intensywnymi opadami deszczu i silnym, porywistym wiatrem, w porywach nawet do 9 stopni w skali Beauforta. Jest pochmurno, wilgotno i wietrznie, ale i tak wszędzie dobrze, ale na naszym wąskim pasku piasku najlepiej. Po dłuższej nieobecności dobrze jest stwierdzić, że plaże zarówno morska (co ciekawe mniej więcej to samo ujęcie, tylko o pół roku wcześniejsze wygląda nieco inaczej), jak i zatokowa są na swoim miejscu, że jastarnicki Urząd Miejski stoi tam gdzie stał, że jastarnickie ulice są puste i cudownie spokojne jak to poza sezonem bywa, że port rybacki remontują, że kutry są tam gdzie były i że mewy nadal latają. Ale najmilej stwierdzić, że w powietrzu (choć to końcówka lutego) już czuć wiosnę, że wszystko zielenieje w oczach i że wieczorny widoczek jest tak miły jak trzeba. Gdyby ktoś miał ochotę na więcej takich miłych jastarnickich fotek, to uprzejmie informujemy, że w naszej najnowszej LutowejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!
Ale wracając do prognoz i patrząc dalej można dojść do wniosku, że czeka nas nie tylko bardzo wietrzny weekend, ale również cały tydzień i w dodatku upału nie będzie, bo jeśli do nominalnej temperatury powietrza na poziomie +3C dodamy (a raczej odejmiemy) tzw. czynnik chłodzący wiatru, to odczuwana temperatura będzie poniżej 0C. No ale to już będzie w marcu, a jak wiadomo w marcu, jak w garncu, czyli należy się spodziewać, że zaraz zrobi się bardziej wiosennie. W każdym razie chyba warto na to liczyć...

Donos z dnia 01-03-2008, a dokładniej z godziny 07:10
Szast-prast i luty za nami. Od pierwszego dnia bywało w lutym wietrznie i... wietrznie, ale czasem też zimowo, a nawet wręcz przedwojennie! Bywało też bardzo testowo, ale po szybkim powrocie wszystko równie szybko wróciło do normy. Teraz mamy już marzec, a w marcu, jak wiadomo, jest jak w garncu...;-)

Donos z dnia 01-03-2008, a dokładniej z godziny 06:56
Nowy miesiąc, nowe wiadomości. Donosy z poprzednich miesięcy i lat znajdziecie Państwo w naszym przepastnym ARCHIWUM.

=======================================================

Donosy z poprzednich miesięcy znajdziecie Państwo w naszym Archiwum.

Jeśli jakakolwiek fotografia z "Donosów" jest z Twoim udziałem, a z jakichkolwiek powodów jest Ci to nie rękę, napisz na adres info@augustyna.pl. Zdjęcie zostanie natychmiast usunięte z sieci i innych nośników. Tutaj natomiast znajdziecie pozostałe zasady wykorzystania naszych zdjęć.


Początek strony

Strona główna